Showing posts with label serniki. Show all posts
Showing posts with label serniki. Show all posts

22 January, 2013

ZGRANY DUET


Wieczorne rozmowy. Mnóstwo pytań, na każdy temat. Kiedy kładę się wieczorem przy mojej córce, mamy czas, by porozmawiać o wszystkim i o niczym. Może wtedy zapytać o co tylko chce. I pyta. O sprawy życiowe, ważne oraz o te przyziemne. Skąd się biorą dzieci? Czemu się umiera? Jaki jest Twój ulubiony kolor? Rozmawiamy o tym co było i o tym, co będzie. Czytamy bajki. Planujemy następny dzień i wspominamy ten miniony. A gdy pytam jaki sernik upieczemy, bez wahania odpowiada "malinowy!". Zabawne, że i mi taki chodził po głowie. Następnego dnia czeka niecierpliwie, aż wrócę ze składnikami ze sklepu. Przystawia krzesełko, by sięgnąć kuchennego blatu. Na widok ciastek do pokruszenia świecą jej się oczy. A gdy sernik ląduje w piekarniku, szybko idzie spać "żeby było już rano, żeby zrobić zdjęcia i w końcu go zjeść"...

Wspólnymi siłami zrobiłyśmy pyszny sernik, nie za słodki, lekko kwaskowy dzięki dodatkowi dżemu malinowego, z cudownie słodką polewą z białej czekolady, która równoważy smak sernika. Jest puszysty i kremowy, z pewnością do niego wrócimy.


Sernik malinowo-kokosowy z białą czekoladą

Spód:

150 g herbatników kokosowych (lub zwykłych)
40 g stopionego masła

Masa:

800 g trzykrotnie zmielonego sera (np. z wiaderka)
200 g gęstej śmietany 36%
4 jajka - osobno żółtka i białka
100 g cukru
40 g (opakowanie) budyniu malinowego (lub śmietankowego)
3-4 łyżki dżemu malinowego, niskosłodzonego
100 g białej czekolady

Polewa:

100 g białej czekolady
łyżka masła
100 g śmietanki 36%
4 łyżki wiórków kokosowych, podprażonych na suchej patelni


Ciasteczka kruszymy i mieszamy z masłem. Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, boki smarujemy odrobiną masła. Wykładamy spód ciasteczkami. Dociskamy i odkładamy na bok.
Piekarnik rozgrzewamy do 185 st. C.

Tabliczkę czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
Ser miksujemy ze śmietaną i cukrem. Dodajemy kolejno po jednym żółtku, każde miksując dokładnie z masą. Dodajemy budyń, mieszamy i miksujemy. Białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywną pianę, dodajemy część do masy serowej, delikatnie, ale dokładnie mieszamy, następnie tak samo postępujemy z resztą piany. Masę dzielimy na dwie części, jedną łączymy z czekoladą, wylewamy na ciasteczkowy spód. Drugą część miksujemy z dżemem malinowym i wylewamy na pierwszą, starając się wlewać ją na środku. Wstawiamy sernik do piekarnika i pieczemy 60 minut (w razie przypiekania się wierzchu, przykrywamy folią aluminiową). Gotowy sernik studzimy całkowicie w wyłączonym, uchylonym piekarniku.

Aby przygotować polewę rozpuszczamy czekoladę z masłem w kąpieli wodnej, dodajemy śmietankę i dokładnie mieszamy, aby masa była gładka i bez grudek. Wylewamy na wystudzony sernik i posypujemy lekko uprażonymi wiórkami kokosowymi. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin, najlepiej na noc. Smacznego:)


22 December, 2011

Serniczki, limonki i życzenia



Przepis na te cudowne serniczki znalazłam już dawno w książce, którą kupiłam w ciuchlandzie za 4 złote:) To mała, ale nie za chuda książeczka wydawnictwa Murdoch Books, pod tytułem Steam it. Jak wskazuje nazwa zawiera przepisy na wspaniałe dania (podzielone na przystawki, dania główne i niesamowite desery) przyrządzane na parze. Z tymi serniczkami czekałam do Świąt, bo za spód mają jakże świąteczne gingersnaps. Korzenny aromat ciastek doskonale współgra ze smakiem limonek, a całkiem spora ilość śmietanki sprawia, że serniczki są kremowe, puszyste (mimo tego, że opadają) i po prostu pyszne.



Serniczki limonkowe na gingersnaps
z książki Steam it, wyd. Murdoch Books 2006

6 gingersnaps (lub innych okrągłych korzennych ciastek)
300 ml śmietanki (30-36%)
250 g kremowego twarogu (użyłam President)
2 jajka
80 g drobnego cukru lub cukru pudru (użyłam drobnego trzcinowego)
skórka z 1 limonki
4 łyżki soku z limonki (z połowy)

Piekarnik rozgrzewamy do 170 st. C. (w przepisie jest 160, ale piekły się opornie więc zwiększyłam temperaturę). Na dno sześciu ramekinów kładziemy po ciastku, odstawiamy. W misce miksujemy ser z cukrem, skórką i sokiem z limonki, a następnie z pojedynczo wbijanymi jajkami. Śmietankę ubijamy i dodajemy do masy, miksujemy tylko chwilę, do połączenia składników. Masę rozlewamy równymi porcjami do ramekinów. Foremki umieszczamy w jednej większej (np w dużej wysokiej blasze), napełniamy wodą do 2/3 wysokości ramekinów i wstawiamy ostrożnie do piekarnika. Pieczemy przez 50-60 minut, lub do momentu, aż wierzch delikatnie będzie się rumienił. Wyciągamy foremki z wody i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia.

Nie zaleca się schładzania serniczków w lodówce, gdyż wówczas ciasta na spodzie stracą zupełnie chrupkość, jeśli jednak nie chcemy ich serwować od razu, lecz kolejnego dnia, przykrywamy wierzch folią spożywczą, a przed podaniem wyciągamy z lodówki odpowiednio wcześniej by uzyskały temp. pokojową. Smacznego!



Kochani!
To już ostatni mój wpis przed Świętami, w Wigilię wyjeżdżamy do rodziców, więc w tym roku omijają mnie wielkie przygotowania, a moje zadania ograniczają się do wypieku piernikowych brownies i kilku chlebów. 

Chciałabym Wam z całego serca życzyć Świąt spokojnych, takich bez pompy, bez stresu i pośpiechu, za to z najbliższymi. Zatrzymajmy się na chwilę, nacieszmy rodziną, przyjaciółmi, poświęćmy im czas, którego tak często nam brakuje. Życzę też sobie i Wam więcej refleksji nad naszymi relacjami, może na świątecznej liście gości albo wśród noworocznych postanowień warto uwzględnić odwiedziny, które ciągle przekładamy, odwiedziny kogoś, kto być może cały czas czeka. 

No i oczywiście niech te Święta będą tak smaczne jak tylko mogą być;)

14 October, 2011

Razem. Sernik w bieli i czerni


Jest późny wieczór. Prawie-noc. Robię sernik. Zawsze robię serniki nocą. A rano wstaję lekko podekscytowana i z niecierpliwością zaglądam do lodówki, ostrożnie odpinam formę i modlę się, żeby wszystko było ok. I na ogół tak jest. Sernik, który robiłam tej nocy to specjalna okazja. Na wspólne pieczenie.
Schokolade (klik) poznałam na portalu dla mam. Połączyła nas chyba miłość do kuchni. Namówiłam ją na bloga, a niedawno zaprosiłam do wspólnego pichcenia. Na pierwszy ogień poszedł sernik, bo jest obiektem pożądania i w mojej, i w jej rodzince. I oto owoc wspólnego pieczenia: sernik w stylu nowojorskim z przepisu Marthy Stewart. Z mocno kakaowym spodem i cudownie kremową masą. Mój w Polsce, Iwonki w Niemczech. Daleko, a tak blisko. I pysznie. Dziękuję Ci, Czekoladko, za wspólną zabawę i czekam niecierpliwie na powtórkę!


Sernik nowojorski 
na podstawie przepisu M. Stewart, z moimi zmianami, głównie w proporcjach

Spód: 

1 szklanka mąki pszennej
3-4 łyżki b.ciemnego kakao (holenderskiego)
1/2 szklanki cukru brązowego (jasnego)
75 g masła
1 małe jajo
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

Mąkę mieszamy z proszkiem, solą, kakao i cukrem (w oryginale cukier ucierany jest mikserem z masłem, ale poszłam na skróty). Dodajemy posiekane masło (nie musi być zimne), wyrabiamy okruchy, dodajemy jajko i wanilię, zagniatamy ciasto, zawijamy w folię i chłodzimy w lodówce 30 min. 

Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C. Tortownicę (większą) smarujemy masłem, a od spodu dokładnie (dwukrotnie) owijamy folią aluminiową. Schłodzonym ciastem wylepiamy spód i podpiekamy 12-15 minut. Ostudzamy.

Masa serowa:

1 kg sera mielonego (z wiaderka)
1 1/3 szklanki cukru (użyłam pudru)
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej (w oryginale zwykła)
2/3 szklanki kwaśnej śmietany
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
4 duże jaja (dałam 5 mniejszych)

Sernik dokładnie ucieramy mikserem (ok 3 minut). Mąkę mieszamy  z cukrem i dodajemy do masy, ucierając do gładkości. Dodajemy śmietanę i wanilię, znów miksujemy. Następnie dodajemy po 1 jajku, każde dokładnie miksując z masą, jednak po ostatnim nie miksować dłużej niż 30 sekund. Masę wylewamy na spód. Tortownicę wstawiamy do większej formy, którą napełniamy wrzącą wodą do połowy wysokości tortownicy. Wstawiamy do piekarnika na 45 minut, następnie zmniejszamy temp. do 170 st. C. i dopiekamy ok 30 minut. Sernik powinien być ścięty ale środek może być lekko luźny. Wyłączyć piekarnik, otworzyć drzwiczki i zostawić sernik w środku na 1 h. Następnie wyciągnąć, całkowicie wystudzić i chłodzimy minimum 6 h, a najlepiej przez noc. Przed otwarciem formy, oddzielić sernik nożem od brzegów formy. Smacznego!





10 July, 2011

Kochanie, co z tym serkiem?


Mówiąc to, małżonek mój miał na myśli półkilogramowe wiaderko serka wiejskiego, którego termin przydatności do spożycia miał się skończyć nazajutrz. Jakoś nie mogłam sobie wyobrazić, że zjem go za jednym razem, w jakiejkolwiek postaci. Jeśli mam być szczera, przejadł mi się ostatnio. Kanapki, sałatki, tosty. Z pomidorami i cebulą. Albo z dżemem morelowym. Cottage cheese jest dość uniwersalny, bardzo lubię jego delikatny smak i granulki. Już gdzieś widziałam przepisy na sernik z jego udziałem, a za mną sernik chodził od dłuższego czasu. Kolejna sernikowa improwizacja z dodatkiem jagód, które są jednymi z moich ulubionych owoców, oraz krówek, które są jednymi z ulubionych słodyczy każdego łasucha:)

Jagody i skórka cytrynowa dodana do masy tworzą orzeźwiającą kwaskowatość, którą równoważą słodycz krówek (rozpuszczone na wierzchu tworzą pyszną polewę) i lekko cynamonowego spodu. To naprawdę pyszny sernik, i nawet mój luby zjadł kilka porcji, chociaż za ciastami nie przepada. Kawałeczek?


Sernik z jagodami i krówkami

Spód:

200 g ciasteczek digestive (lub zwykłych herbatników)
100 g masła, stopionego
łyżeczka cynamonu
łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (lub ziarenka z wanilii)

Masa:

500 g serka wiejskiego (przed odcedzeniem)
200 g mielonego serka (używam serka Wieluń)
150 g cukru pudru
50 g miękkiego masła
3 jajka
torebka budyniu śmietankowego
skórka otarta z 1 niewielkiej cytryny

Wierzch:

300 g jagód, delikatnie skropionych łyżką soku z cytryny
ok 150 g krówek, posiekanych

Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C. Ciasteczka rozdrabniamy w mikserze, mieszamy z cynamonem i wanilią, wlewamy masło i wyrabiamy masę. Dno tortownicy wylepiamy powstałą masą i pieczemy ok 10 minut. Wyciągamy do ostygnięcia i zmniejszamy temperaturę w piekarniku do 180 st. C.

W tym czasie robimy masę: Cukier puder mieszamy z miękkim masłem i ucieramy mikserem kilka minut. Serek wiejski odciskamy i mielimy w maszynce lub za pomocą miksera, nie musimy tego robić zbyt dokładnie, ponieważ miksując go z kolejnymi składnikami nabierze dodatkowej gładkości. Oba serki dodajemy do masła i cukru, ucieramy do połączenia, następnie zmniejszając obroty dodajemy po jednym jajku (po każdym ucieramy minimum 30 sekund). Dodajemy budyń i skórkę cytrynową. Ucieramy do dokładnego połączenia się wszystkich składników, gotową masę wylewamy na podpieczony spód.

Na wierzchu układamy jagody i posypujemy posiekanymi krówkami. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok godziny. Po upieczeniu sernik dobrze studzimy, a następnie wkładamy do lodówki na minimum godzinę (ja włożyłam na noc). Smacznego!

26 April, 2011

Sernik z przepisu Teściowej


Sernik z jabłkami na herbatnikach

Składniki:
  • 1 kg dobrego sera, zmielonego (może być śmietankowy, z wiaderka)
  • 6 jaj
  • 100 g masła
  • 200 g cukru
  • 1 budyń śmietankowy lub waniliowy
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki otartej skórki z cytryny*
  • 2 duże jabłka
  • pół łyżeczki cynamonu
  • herbatniki (ilość zależy od powierzchni blachy)
  • cukier puder do posypania (można zrobić też lukier, wg uznania)
Jabłka obieramy i kroimy na kawałki. Podsmażamy, aż zmiękną i puszczą sok, dodajemy cynamon (można dodać też odrobinę cukru). Odstawiamy do ostygnięcia.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C.
 Żółtka oddzielamy od białek, ucieramy dokładnie z cukrem, następnie z masłem. Dodajemy partiami ser, dokładnie łączymy z masą. Mieszamy z budyniem, proszkiem i cytrynową skórką. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywno i delikatnie mieszamy z masą serową. Wylewamy masę na herbatniki. Na wierzchu układamy jabłka. Pieczemy ok 60 minut (jeśli wierzch za bardzo się przypieka nakrywamy go folią aluminiową). Po wystudzeniu odłożyć w chłodne miejsce i kroić schłodzony. Smacznego!

* Można dodać co przyjdzie Wam do głowy, rodzynki itp

31 December, 2010

Próba sernikowa i noworoczne życzenia


No tak. Porwałam się jakby z motyką na słońce. Ale nie żałuję. To mój trzeci sernik, nie licząc tych na zimno. Z pieczonymi nie mam doświadczenia, pierwszy, kajmakowy, upiekłam dośc niedawno na podstawie przepisu Liski z White Plate. Wyszedł rewelacyjnie, pewnie za sprawą idealnie dobranych przez nią składników. Ale od jakiegoś czasu miałam ochotę na sernik kokosowy, z migdałowym smaczkiem (miłośnicy Rafaello wiedzą o czym mówię). Chciałam, żeby był podobny do tego kajmakowego, ale z wyraźną kokosową nutą. Troszkę pokombinowałam (nawet przekombinowałam, ale o tym cicho sza;)) trzymając się jednak pierwowzoru. Obok jajek, składnikiem "stężającym" miał byc jednak budyń, a nie mąka. Ale uparte i nieufne stworzenie, jaki jestem dodało jeszcze mąki. Niepotrzebnie, mój sernik był zbyt zwarty i utracił kremową konsystencję, o jaką mi chodziło. No trudno, człowiek uczy się na błędach. W smaku nie mam mu nic do zarzucenia, jest prze-pysz-ny! A na oryginalny kokosowy sernik czekam, byc może Liska taki zrobi, a ten z pewnością będzie idealny:) Póki co, dzielę się z Wami moim eksperymentem.


Kajmakowy sernik kokosowy
Składniki:

Spód:
  • 150 g kruchych ciastek kokosowych
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 50 g masła
Masa:
  • 600 g sera zmielonego (użyłam sera Wieluń)
  • 3/4 puszki (300 g) kokosowej masy kajmakowej (Bakalland)
  • pół szklanki cukru pudru
  • 3 jaja
  • 40 g budyniu waniliowego (lub śmietankowego) lub 2 łyżi mąki ziemniaczanej
Polewa
  • 100 g kokosowej masy kajmakowej
  • 2 łyżki mleka
  • 50 g płatków migdałowych (uprażonych)
  • 50 g wiórków kokosowych
Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenie, boki smarujemy delikatnie masłem, ja dodatkowo wysypałam je mąką. Ciastka kruszymy lub miksujemy w malakserze. Mieszamy z wiórkami i masłem, powstałą masą wylepiamy spód tortownicy. Wkładamy ją do lodówki. W tym czasie przygotowujemy masę: Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C. Ser miksujemy z cukrem na gładką masę, dodajemy kokosowy kajmak. Żółtka jaj oddzielamy od białek, dodajemy do masy, miksujemy wszystko bardzo dokładnie z budyniem. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli, delikatnie, ale dokładnie łączymy z masą. Wylewamy ją na spód i pieczemy sernik przez 50 minut. Studzimy sernik w wyłączonym piekarniku z uchylonymi drzwiczkami (mi mimo wszystko lekko opadł). W garnuszku podgrzewamy pozostałą masę kajmakową z mlekiem i dokładnie mieszamy, aż będzie gładka i lekko płynna. Równomiernie smarujemy nią wystudzony sernik. Wiórki kokosowe mieszamy z płatkami migdałowymi i posypujemy wierzch ciasta. Wstawiamy do lodówki na minimum godzinę. Smacznego:)


Kochani, w Nowym Roku 2011
życzę Wam wszystkiego co dobre, mnóstwa cudnych chwil, widoków, zapachów i oczywiście smaków. Życzę Wam, abyście starali się myślec pozytywnie niezależnie od sytuacji, otaczali się tym co piękne i kolekcjonowali piękne wspomnienia. Abyście trafiali tylko na dobre książki, filmy i dania. Aby Wasza kawa zawsze smakowała tak, jak chcecie i aby chleb był zawsze dobry i nigdy go nie brakło. Serdecznie pozdrawiam i do zobaczenia w przyszłym roku;)

25 December, 2010

w pierwszy dzień Świąt...sernik


W pierwszy dzień Świąt jest w końcu czas. By odpocząc. By zjeśc z rodziną śniadanie. By podumac. Popatrzec na sikorki za oknem. Nigdzie i z niczym się nie spieszyc. By spokojnie i bez presji zrobic obiad i nie martwic się o deser. Bo na deser został nam wczorajszy sernik. Pyszny sernik na piernikowym spodzie. Kolejny raz wg przepisu Liski z White Plate. Powoli dochodzę do wniosku, że jest sernikową fachmanką:) Na jej przepisach można polegac. Ten sernik to kwintesencja Świąt: spód z piernikową nutą i boska serowa masa pachnąca pomarańczami. A na wierzchu lekko kwaskowa jogurtowa polewa. Majstersztyk. I mimo, że nasze brzuchy były wczoraj pełne barszczu, pierogów i ryb, to sernikowi na deser nikt się nie oparł.


Do sernika w podanych niżej proporcjach powinno się użyc tortownicy o średnicy max 20 cm, moja jak się okazało jest większa, więc boki były wyższe niż masa serowa. W smaku oczywiście nie było różnicy, zatem nic strasznego się nie stało, poza tym, że sernik wyszedł mi może mniej efektowny niż oryginał:)


Świąteczny Sernik na podstawie przepisu Liski
Składniki: 

Spód:
  • 250 g ciasteczek typu digestive 
  • 100 g masła
  • 2 czubate łyżeczki przyprawy do piernika (ja użyłam znacznie więcej, ok 2 czubatych łyżek, mimo to aromat piernika nie zdominował ciasta)
Masa serowa:
  • 500 g zmielonego twarogu (użyłam gotowego sera w wiaderku President)
  • 160 g cukru pudru
  • 4 jaja
  • 1 łyżka startej skórki pomarańczowej
  • 1/2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1 czubata łyżka budyniu waniliowego (użyłam całej torebki, 40 g)
  • 1 cukier waniliowy (najlepiej z prawdziwą wanilią)
Polewa:
  • 150 ml jogurtu naturalnego (użyłam greckiego, bo nie miałam innego:)
  • 1 łyżka startej skórki pomarańczowej
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1 łyżka świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego (z uwagi na gęstośc jogurtu dałam 2 łyżki)
Tortownicę wykładamy folią aluminiową, boki smarujemy masłem. Ciasteczka miksujemy w malakserze, mieszamy z masłem i przyprawą do piernika, aż powstanie "ciasto", którym będziemy mogli wykleic spód i boki tortownicy. Wstawiamy ją do lodówki na pół godziny. Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C. Przygotowujemy masę: Ser ucieramy z cukrem pudrem na gładką masę, następnie dodajemy po jednym jajku (najlepiej każde miksowac z masą ok 30 sekund, by dokładnie się połączyły. Dodajemy skórkę pomarańczową, przyprawę do piernika, cukier waniliowy i budyń, dokładnie mieszamy. Wylewamy masę na schłodzony spód. Pieczemy 45-50 minut (ja piekłam 50, brzegi się nie rumieniły). Po upieczeniu zostawiamy sernik do wystygnięcia w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami. Przygotowujemy polewę (dokładnie wymieszac wszystkie składniki) i wylewamy ją na wystudzony sernik, dopiekamy jeszcze 15 minut. Studzimy i wkładamy na kilka godzin do lodówki. Staramy się nie umrzec z powodu boskiego zapachu:) Smacznego!


Ach, no i Wesołych Świąt! (czego nie pożyczyłam Wam wczoraj, ale szybko się poprawiam;)

03 November, 2010

O kaloriach, bogach i proporcjach

Znalazłam przepis na sernik idealny. Gdzie? Oczywiście na White Plate. Prowadząca ten blog Liska wymyśliła go sama. A ja mogę tylko podziwiać umiejętność dobierania składników. Nie wiedziałabym nawet co dodać do ciasta by w ogóle wyszło. Bo to mój pierwszy sernik, nie licząc tych bez pieczenia. Przeszukałam miliony przepisów, ale właśnie ten trafia w mój gust idealnie. I chociaż kalorii ma tyle, co cała zawartość lodówki Nigelli Lawson, przypuszczam, że gdyby ktoś w końcu dowiedziałby się czym naprawdę była boska ambrozja, odkryłby, że to właśnie tym sernikiem żywili się bogowie. Sernik inny niż wszystkie: z masą kajmakową. Z solonymi orzeszkami. Nie przesadzę, gdy powiem: boski.


Sernik kajmakowy
Składniki:

Spód:
  • 50g solonych fistaszków (ja użyłam więcej bo całe opakowanie 75g)
  • 80g kruchych ciastek (użyłam herbatników Lu)
  • łyżka cukru
  • 30g masła (użyłam 50g)
Masa serowa:
  • 600 g sera mielonego (użyłam serka Wieluń)
  • 2/3 puszki kajmakowej masy krówkowej o poj. 400g
  • 100 g cukru + cukier waniliowy
  • 50g masła
  • 3 jajka
  • łyżka mąki
Polewa:
  • pozostała 1/3 masy kajmakowej
  • 3 łyżki mleka
  • 2 łyżeczki masła
  • 50g płatków migdałów
Orzeszki i ciastka miksujemy z masłem i cukrem, masą wyklejamy spód tortownicy (Liska proponuje wyłożyć ją wcześniej papierem do pieczenia, mnie się akurat skończył więc natłuściłam blachę i wysypałam ją krupczatką). Podpiekamy spód 12 minut w 190 st. C.  Studzimy.

Masło ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym, dodajemy masę kajmakową, miksujemy, dorzucamy po jajku i łyżce sera, na końcu mąkę, wszystko dokładnie miksujemy na gładką masę. Wylewamy ją na podpieczony spód i pieczemy sernik ok 50 minut w 180 st. C. Po tym czasie studzimy go przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.

W rondelku podgrzewamy na małym ogniu resztę masy kajmakowej z mlekiem. Dokładnie mieszamy, aż masa stanie się płynna i gładka, po ściągnięciu z ognia mieszamy masę z masłem. Polewą pokrywamy wystudzone ciasto. Posypujemy wierzch migdałami, wcześniej uprażonymi (autorka przepisu proponuje prażenie w piekarniku, ja zrobiłam to raz dwa na patelni). Sernik schładzamy w lodówce, najlepiej kilka godzin. Potem można do woli rozkoszować się niebiańskim smakiem:) Polecam!

03 September, 2010

maślany sernik mocno owocowy

Z własnej roboty galaretką jeżynową, popełnioną przez teściową:) Poprosiłam o przepis ale dostałam taki "na oko", zatem podaję dobrane przez siebie proporcje, jeśli komuś nie wyjdzie, wszelkie pretensje proszę kierować do mnie, nie do teściowej:) A serniczek na zimno rzecz jasna, kremowy i pyszny...


Składniki:
  • 800 g waniliowego serka homogenizowanego (2 op.)
  • pół kostki masła
  • 200 g herbatników (zwykłe petit beurre)
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • 3 - 4 brzoskwinie
  • 400 g jeżyn
  • 1,5 op. żelatyny
  • 4 łyżki cukru
  • 2 szklanki mleka
Serek miksujemy z masłem. Dodajemy żelatynę (1 op.) rozpuszczoną w szklance ciepłego mleka oraz skórkę z cytryny. Dokładnie mieszamy. Dno formy (tortownicy) wykładamy herbatnikami delikatnie namoczonymi w mleku. Następnie wylewamy masę serową, zatapiamy w niej cząstki umytych i obranych brzoskwiń i wkładamy do lodówki aby stężała. Jeżyny smażymy, aż puszczą sok, wówczas dodajemy cukier i żelatynę rozpuszczoną w połowie szklanki ciepłej wody. Mieszamy i gdy lekko stężeje wylewamy na ser. Całość znów wkładamy do lodówki by całkiem zastygło.