28 March, 2012

PICKLES ZNIKA...


Kochani. Wiem, że wiosna to wspaniały czas na blogowanie, gdy wspominam poprzedni rok pod kątem kulinarnych odkryć, robi mi się ciepło na sercu. Jednak ten rok jest inny. Gotowanie jest trochę z boku, mam sporo dodatkowych zajęć, głównie z Lu, która bardzo intensywnie wypełnia mój czas i daje mi to sporo radości. Przy okazji rozwiniemy trochę bloga You Bring Me So Much Joy, z pewnością będzie bogatszy o pomysły na twórcze spędzanie czasu z maluchami oraz o nowe doświadczenia macierzyńskie i tym podobne. Mam również nadzieję zrobić krok lub kilka kroków do przodu w temacie fotografii, nastawiam się na nowy, lepszy aparat i pewnie kilka lekcji u znających się na tym przyjaciół. Na przełomie wiosny i lata wrócę do Pickles, z resztą grzechem byłoby nie wrócić, gdy stragany zapełnią się truskawkami, rabarbarem, mnóstwem młodych warzyw i pysznych owoców;)

Ja oczywiście zostaję z Wami, będę zaglądać na Wasze blogi, a Was zachęcam do zaglądania na You Bring Me So Much Joy oraz na Facebooka, pewnie pojawią się tam jakieś fotki, jeśli zdarzy mi się zjeść coś wyjątkowo smacznego w czasie wiosennego snu Pikli. Pozdrawiam Was wszystkich wiosennie i do zobaczenia!

12 comments:

Schokolade said...

jestem pewna,ze wrocisz na Pickles z czyms przepysznym:)
i ciesze sie na plastyczne pomysly zabaw z dziecmi na You bring me so much joy:)

Amber said...

Śliczne zdjęcie!
Nie wiem co będzie,kiedy opanujesz nowy aparat - fotograficzny kosmos zapewne.
Już czekam na Twój powrót.

Marta said...

Mar, cieszę się z Tobą i z nowych pomysłów na rozwój ale wracaj szybko :*

arek said...

Powodzenia i do zobaczenia :)

Karolina said...

Mar trzymam kciuki za twoj szybki powrót na pickles, będę zaglądać na twój drugi blog. Do przeczytania i pozdrowienia!

Szana said...

Czekam ;)
Szana,
zapraszam do siebie,
www.gastronomygo.blogspot.com

mnemonique said...

szkoda, bo pikle to świetny blog, ale czuję się zaproszona na You bring me so much joy.
Pozdrawiam ciepło, życzę cierpliwości i wytrwałości w nowych przedsięwzięciach.
Monika

Jagoda said...

Szkoda, nie miej podczytuję też Twój drugi blog i cieszę się, że będzie tam więcej wpisów :-)
Pozdarwiam!

Zielenina said...

powodzenia i idę zajrzeć na drugiego bloga :) Oczywiście będę czekać na Twój powrót!

Bea said...

Zycze wiec mile spedzonego czasu i wielu wspanialych pomyslow i inspiracji :)
A adres drugiego bloga chetnie podesle tez kolezankom :)

Pozdrawiam!

Cmeha said...

jaki świetny blog, bardzo przydatne przepisy :D
zapraszam do mnie,
http://mr-broccoli.blogspot.com/

roztrzepanna said...

Będę czekać niecierpliwie na Twój wiosenny powrót! :-)

Pozdrawiam!