10 February, 2013

CIASTO Z POLENTĄ, GRUSZKOWE I SYROP TYMIANKOWY


Lubię luty. I mówię to chyba po raz pierwszy w życiu. Aura, choć nie jest w tym roku specjalnie uciążliwa, a nawet momentami słoneczna, nie przeszkadza mi wcale. Może być zimno. Może padać. I to, że nie mam czasu, też ani troszkę mi nie przeszkadza. Nie mam jak go marnować. Tak właśnie czuję się zawsze, gdy zaczynam coś nowego. Lubię ten Luty za to, że przyniósł mi nową pracę, do której chodzę z uśmiechem na twarzy. W pracy robię wiele i będę robić jeszcze więcej rzeczy, a wszystkie sprawiają mi przyjemność. Nie trudno zgadnąć, że wiążą się z gotowaniem i fotografią. I chociaż wracam do domu padnięta, a moje nogi wołają o masaż, czuję się szczęśliwa. Bardzo chciałam się tym z Wami podzielić, a kiedy będę mogła zdradzić więcej szczegółów, zdradzę z pewnością. Póki co, nie zapeszam:)

A okres "mama na wychowawczym" powoli zamykam i świętuję ciastem. Prostym, ale pysznym ciastem, którego podstawą jest receptura Sophie Dahl. Podziękowałam pomarańczom, a dodałam gruszki, które ostatnio zawalają mi kuchnię, z powodu uwielbienia jakim darzy je moje dziecko. Syrop tymiankowy był ostatnim pociągnięciem pędzla. Głęboki, ziołowy posmak syropu, ziarnista, ale wilgotna faktura ciasta i Niedziela z rodziną. Grzech prosić o więcej...


Gruszkowe ciasto z polentą
na podstawie przepisu Sophie Dahl z książki Apetyczna Panna Dahl

100 g miękkiego masła
125 g cukru (o 100g mniej niż w oryginale)
3 jajka
50 g mąki orkiszowej
100 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
130 g polenty
80 g pełnotłustego jogurtu greckiego
2 łyżki płynnego miodu
niewielka gruszka, przekrojona wzdłuż i na plastry szerokości ok.0,5 cm

Syrop tymiankowy

50 ml wody
2 łyżeczki suszonego tymianku
3 pełne łyżki jasnego cukru trzcinowego
2 łyżki miodu

Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C. Tortownicę (śr.23 cm ale ja użyłam większej) natłuszczamy i wykładamy dno papierem.

Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę, dodajemy kolejno po jednym jajku, w dalszym ciągu ucierając. Obie mąki i proszek do pieczenia mieszamy i dodajemy do masy, dokładnie łączymy. Dodajemy jogurt, polentę i miód, mieszamy i wykładamy ciasto do formy. Na wierzchu spiralnie układamy plastry gruszki, lekko wbijając w ciasto jeden z brzegów. Pieczemy 45-60 minut, lub do momentu, aż patyczek wbity w ciasto, po wyciągnięciu będzie czysty. Gotowe ciasto wyciągamy i studzimy (przez chwilę w formie, po kilku minutach rozpinamy tortownicę).

Aby przygotować syrop zagotowujemy wodę w rondelku, dodajemy tymianek, po minucie dodajemy cukier i miód, mieszamy, aż się rozpuszczą i na niewielkim ogniu gotujemy, aż część wody odparuje i uzyskamy gęstość syropu (pamiętajcie, że syrop w miarę studzenia będzie gęstniał, więc nie gotujmy go zbyt długo). Jeszcze gorący syrop przecedzamy przez sitko i podajemy do ostudzonego ciasta. Smacznego!




7 comments:

Amber said...

Zakochałam się w tym cieście!

Kamciss said...

Jakie delikatne i puszyste :)

katie said...

Wygląda przesmacznie! Pozdrawiam cieplutko.

Bea said...

Kocham ciasta z gruszkami! Tez u mnie ostatnio sporo ich 'zalega' ;)
Czekam niecierpliwie na szczegoly o Twojej nowej pracy!

Pozdrawiam serdecznie i zycze udanego tygodnia! :)

Wiewióra said...

ale cudowne zdjęcia i obłędne ciacho! pozdrawiam.

siankoo said...

a ja mało gruszek używam w kuchni, ale widzę że czas to zmienić. Patrząc na Twoje ciasto mam ochotę pędem udać sie do kuchni i piec :)))

asieja said...

rozkoszne to Twoje ciasto. Wasze. nie mogę sie doczekać kiedy zdradzisz nam co nieco o pracy!:-)