12 February, 2013

ZIMOWA SAŁATKA NA CIEPŁO


Zimą tęsknię za smakiem warzyw. Za ich prawdziwym smakiem, za słodyczą jaką uwalniają w trakcie pieczenia. Czasem zadowoli mnie talerz gotowanego selera, marchwi i kalafiora z masłem i soloną tartą bułką. Czasem nie trzeba nic skomplikowanego aby oswoić zimę i śnieg za oknem. Czasem jednak warto dorzucić (niewiele) więcej aby poczuć się wyjątkowo dobrze. Wszystkie sałatki z pieczonych warzyw mają taką kojącą energię. Bardzo lubię sałatkę Sophie Dahl z batatem i burakami. Za kolory, za ten słodki zapach, który otula mnie za każdym razem, gdy otwieram piekarnik, aby przewrócić warzywa...

Zimowa sałatka Sophie Dahl

2 marchewki
2 korzenie pasternaku
1 słodki ziemniak
2 buraki
1 seler
1 czerwona cebula (użyłam białej, czosnkowej)
sól i pieprz
oliwa
garść posiekanych orzechów włoskich
garść pokruszonego sera feta

Dressing:

2 łyżki oliwy
pęczek natki
1 łyżka octu balsamicznego
1 łyżeczka musztardy (najlepiej dijon)
sok z cytryny

Warzywa obieramy i kroimy na ćwiartki, większe można na ósemki. Rozkładamy na dużej blasze do pieczenia, doprawiamy solą i pieprzem, polewamy oliwą i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 220 st.C. Pieczemy warzywa ok 30 minut, obracając kilka razy. Podajemy ciepłe, polane dressingiem (zmieszać wszystkie płynne składniki z posiekaną natką) i posypane fetą i orzechami. Smacznego!:)



12 comments:

Justyna Bąk said...

to danie zdecydowanie poskramia zimowe klimaty:)

siankoo said...

zimowy sałatka na zimowy czas :) musze dokładniej przekartkować książkę Sophie :))) piękne zdjęcie :)

shinju said...

Mi też bardzo brakuje dobrych warzyw. Chociaż powoli zaprzyjaźniam się z tymi dostępnymi zimą. Opublikowana przez Ciebie sałatka z pewnością mi to ułatwi.

Wiewióra said...

wspaniałe jesienno zimowe ciepłe smaki ;)

Przypraw mnie said...

Lubię Sophie Dahl i tę sałatkę. Jedynie z pasternakiem mam problem nie mogę go uświadczyć.
Pozdrawiam
A.

moniczkawkuchni said...

Sophie jest urocza. Podobną sałatkę przygotowuję u siebie w domku. Nawet wczoraj jedliśmy prawie taką samą, z dodatkiem fety.

Zielenina said...

podoba mi się, do zrobienia! :)

katie said...

Przekonałaś mnie. Muszę znów zrobić pieczone warzywa.

Agnieszka said...

Pieczone warzywa zimą podane jak Twoje to istna terapia kolorami:) w dodatku samo zdrowie!

burczymiwbrzuchu said...

Świetna sałatka, rzeczywiście idealna na zimę, by w spokoju oczekiwać wiosny :)

ѕcнocollα said...


kolejny pyszny przepis!
chce ksiazke Sophie Dahl :)

Klaudia12 said...

Mmmmm Pychotka ^^
Obserwujemy ?
Ja już : D
Pozdrawiam !

klaudia12-klaudunia.blogspot.com/