06 October, 2010

Figa bez maku

Figi rozbrajają swoją słodkością. Jak kobieta. Bo figa jest kobietą. Dlaczego? Ponieważ jadalne owocostany powstają tylko na żeńskich drzewach. W październiku bez problemu możemy kupić dojrzałe figi. Otworzyć je i jeść na surowo.Uwielbiam ich miękki środek. Kiedy jednak robię dżem, nie obieram ich. Ich skórka jest lekko kwaskowa, a to harmonizuje smak dżemu, którego słodycz i konsystencja w rzeczywistości bardziej przypominają miód...


Dżem figowy
Składniki:

  • 1 kg świeżych fig
  • 1 cytryna lub 2 limonki
  • 400 g cukru
  • kilka suszonych fig
Owoce myjemy, odkrajamy ogonki i kroimy na cząstki (ósemki). Przekładamy do rondla, skrapiamy sokiem z cytryny, zasypujemy cukrem i podgrzewamy na wolnym ogniu, aż figi puszczą sok. Wówczas zwiększamy płomień i gotujemy przez 15-20 minut, często mieszając by dżem się nie przypalił. Gdy zgęstnieje dodajemy kilka suszonych fig (można je pokroić). Gorący dżem przekładamy do słoiczków i szybko zakręcamy.


1 comment:

Schokolade said...

ja go troche ulepsze-sezamem i orzechami wloskimi:)