25 April, 2011

Babka zwana babunią, zapowiedź sernika i kwietniowe popołudnie


Wyjątkowo udane święta. Pogoda piękna, idealna wręcz. Większość dnia spędzamy pod jabłonią, słuchając pracowitych pszczół. Nie przeszkadzają nam, gdy po obiedzie, do kawy, jemy maślankowo-cytrynową babkę. W tym są lepsze od os. Dla tych drugich na szczęście jeszcze za zimno. Dla nas w sam raz. Między gałęziami przebijają promienie słońca. Kwitnąca czereśnia pachnie przyjemnie (już myślę o clafoutis). Taką wiosnę kocham. I takie popołudnia. Siadamy z Lu na schodkach. Obserwujemy ogród. Tulipany, hiacynty, które wabią motyle. Na tamaryszku przysiadają ptaki. Nie chcę wracać do miasta. Ale muszę. Na chwilę. A potem do lasu:)



Maślankowo-cytrynowa babka była pyszna. Z migdałowym lukrem i rodzynkami w rumie. Mieszanka aromatów, która bardzo nam odpowiada. Babkę nazwałyśmy babunią, ze względu na niezbyt imponujące gabaryty (zrobiłyśmy z mniejszej ilości ciasta niż w przepisie). Bo był jeszcze sernik. Pyszny sernik teściowej. Z jabłkami. Zjedzony pod jabłonią. Przepis już wkrótce.

8 comments:

Holga said...

Piękna babunia. Piękne promienie słońca i zdjęcia.
Czekam na Twój sernik zjadając okruszki swojego. Właśnie piszę post z tym sernikiem w roli głównej.

Bardzo podoba mi się nagłówek ;).

Amber said...

Babka bardzo udana.Ale co z tymi rodzynkami? Napisałaś u mnie,że ich nie znosisz,zwłaszcza w rumie...?
Pogoda cudowna i po wieczornym deszczu wiosna wybuchła z nową siłą.

lo said...

Prześliczna ta babeczka. Wiosna zgotowała nam cudowną pogodę na te święta. Pozdrawiam.

Kubełek Smakowy said...

Piękna babuszka. Czekam na ten sernik ;-)!

mar said...

Amber, i wierz mi że ostro protestowałam ale teściowa powiedziała że nie ma wielkanocnej babki bez rodzynek:) no i musiałam to "przełknąć";)

Magda said...

Pięknie się upiekło :) Taka babka wróży wspaniałą wiosnę :)

wykrywacz smaku said...

piękne światło i kapitalne zdjęcia jak zawsze :) Bardzo udany nowy bannerek!Pozdrawiamy :)

Karmel-itka. said...

piekne zdjęcia. piękne!
Babunia wspaniała, wygląda rewelacyjnie. jestem ciekawa, jak smakuje ;]
i ten sernik...alez kuszący!