31 May, 2011

Tu, gdzie jestem...




Tu, gdzie jestem, jest cicho. Pozostał mi jakiś tydzień tej ciszy. Staram się korzystać z każdego dnia. Ze słońca, które tutaj, między gałęziami, nie dusi i nie męczy tak jak w mieście. Z wiatru, który przynosi zapach lasu, ziemi, rozgrzanych liści. I porusza kolorowym wiatraczkiem na podwórku. I chociaż przy dzieciach trudno o chwilę z książką na hamaku, to odpręża mnie patrzenie na wszechobecną zieleń.

Nie wymyślam ostatnio w kuchni nic nowego. Biorę to co daje wiosna i jakbym bała się naruszyć doskonałość. Kalafiora, młodej kapusty, młodych ziemniaków, które jemy najprościej jak się da. Z masłem, koperkiem. Z tartą bułką. Truskawki ze śmietaną. A przyprawy najchętniej ograniczam do minimum. Żeby się nacieszyć smakiem. Żeby żyć jak najprościej. Zanim wrócę do zgiełku miasta.

Dlatego wybaczcie mi mało wyszukane przepisy (szczerze mówiąc planowałam wiosenne szaleństwa). Ale las i ta cisza nie nastrajają do szaleństw. W zamian zapraszam Was do siebie na kilku obrazkach.




9 comments:

schokolade said...

pieknie tam u Ciebie...uwielbiam takie oazy spokoju...wyciszam sie wtedy i laduje baterie...fotki cudne :)

Maggie said...

Pieknie jest tam, gdzie jestes. Spokojnie. Zielen jest piekna i koty tez sa piekne. Odpoczywaj, zasluzylas.

Trzcinowisko said...

Piekne koty...piękne rośliny.piękna natura i spokój bijące ze zdjęć...

KUCHARNIA, Anna-Maria said...

Pięknie tam u Ciebie! I ja wcale nie oczekuję na wyszukane przepisy - te proste, domowe, rodzinne są najpiękniejsze! Dobrze, że dzielisz się z nami kawałkiem tego pięknego świata (i cudnego ogrodu)!
U mnie też dziś kwiaty, ale na talerzu:D
Uściski!

Bea said...

Alez tam cudnie! Chetnie bym do Ciebie dolaczyla :)
A co do przepisow, to i ja uwazam, ze im prosciej tym lepiej... :)

Pozdrawiam serdecznie!

cozerka said...

Jest nieprzyzwoicie pięknie, spokojnie, tajemniczo...wspaniale:) Zamykam oczy i zatapiam się w tajemniczym ogrodzie pełnym kotów

Marzę o takich dniach :)

dorota20w said...

piękne zdjęcia !!

just-great-food.blogspot.com said...

Sympatyczne koty :)

nat. said...

Oj, naprawde w cudnym miejscu jestes!
I przepiekne fotografie!