06 May, 2011

Jest maj i są...grzyby?


Ze słoika. Ale to nic. Musiały być grzyby. To w końcu las. Ptaki nie mają przerw w swych trelach. Nie ma jeszcze konwalii (codziennie do nich zaglądam), ale są niezapominajki. Zrywane w prezencie przez małe rączki. Pogoda w końcu się poprawia, przez kilka dni wiało i padało (nawet śnieg, przez pomyłkę;)). A dzisiaj świeci słońce. Jemy tartę grzybową z octem balsamicznym. Obserwujemy ptaki. Jest spokojnie.



Tarta grzybowo-porowa z octem balsamicznym
Składniki:
  • 500 g mieszanych grzybów z zalewy solnej (odsączonych)
  • jasna część z 1 pora
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • 2 łyżki masła
  • 2 jajka
  • 150 g śmietany 18%
  • sól i pieprz 
  • ocet balsamiczny
Na patelni rozgrzewamy masło, wrzucamy grzyby. Doprawiamy solą i pieprzem (porządnie). Smażymy, aż lekko się zrumienią i odparuje cała woda, jaka jeszcze została. Ściągamy grzyby, nie myjemy patelni, rozgrzewamy na niej drugą łyżkę masła. Pora kroimy w półplasterki. Podsmażamy przez ok 5 minut, dodajemy do grzybów, mieszamy wszystko z odrobiną octu.

Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. C. Ciasto francuskie rozkładamy na dużej, prostokątnej blasze, zawijamy brzegi, spód nakłuwamy widelcem. Wstawiamy do piekarnika na 5 min. Wyciągamy, układamy na cieście mieszankę grzybowo-porową. Jajka rozbełtujemy ze śmietaną, solimy i pieprzymy. Zalewamy grzyby, wierzch skrapiamy łyżką octu. Tartę pieczemy ok 15-20 minut. Smacznego!

16 comments:

just-great-food.blogspot.com said...

Mmm... chętnie zjedlibyśmy taką tartę, ale z braku surowca poczekamy do jesieni... :) pozdrawiamy i serdecznie zapraszamy do nas :)

miss_coco said...

Juz sie prawie nabralam na te grzyby ... ;))

Trzcinowisko said...

został jakis kawałek dla głodnej duszyczki?

mar said...

Trzcinowisko,
jest jeszcze połowa tarty, zanim głodni wrócą z pracy:) zapraszam:)

maly-kuchcik said...

Uwielbiam grzyby, a ado tego tarta grzybowa jest świetna. ; )
pozdrawiam
www.kuchniamalegokuchcika.blox.pl

Karmel-itka. said...

śliczne zdjęcia.
i zachwycająca tarta ;]

hania-kasia said...

Fajne zdjęcia i bardzo apetyczna tarta.

schokolade said...

uwielbiam tarte...u mnie konwalie juz przekwitly:)

Beti said...

mmm, pomysł fajny! mam jeszcze 10 słoików opieniek i juz nie wiem, co z nimi robić. Z tym, że w zalewie octowej? tak się zastanawiam, czy nie zaryzykować z tą tarą, czy nie będą za bardzo octowe...?

mar said...

Beti, jeśli je wypłuczesz i oczywiście nie dodasz już octu do tarty to może wyjść całkiem ciekawie, sama tak spróbuję:)

Olciaky vel Olcik said...

Zachwycam się zdjęciami, są przecudowne.

Kubełek Smakowy said...

Proste i zachwycające. Wspaniałe danie.

cozerka said...

Przepiękny klimat i ten las....smakowita tarta:) a nadadzą się do niej mrożone grzyby?

mar said...

Cozerko, oczywiście, trzeba je tylko dobrze "odparować":)

wykrywacz smaku said...

nieźle się prezentuje, bardzo apetyczna!

Magda said...

Piękne zdjęcia :) Tarta grzechu warta - trudno byłoby mi się nią dzielić ;)